Kanał RSS

Moje ostatnie wpisy

  • "Modlitwy idą i wracają - nie ma nie wysłuchanej" C. K. Norwid  ::   Pewien człowiek miał możliwość zwiedzenia nieba. Jego przewodnikiem był św. Piotr. Pod koniec wędr

    3 godziny temu

  • 28 maja: 30. rocznica śmierci sługi Bożego Stefana kardynała Wyszyńskiego   :: Dziś mija 30. rocznica śmierci Stefana kardynała Wyszyńskiego. Bł. Jan Paweł II w czasie swojej pier

    14 godzin temu

  • odkłamujemy historię  ::

    15 godzin temu

  • Moja Ojczyzna  :: Kto mi powiada, że moja ojczyzna: Pola, zieloność, okopy, Chaty i kwiaty, i sioła - niech wyzna, Że

    20 godzin temu

  • imieninowo :))  ::

    2 dni temu

  • na holu :) Łiiiiiiiiiiiiii  :: Z warszawskimi  pozdrowieniami od tej, co mieszka w pobliżu niewielkiego lotniska.
Fota robiona z ba
    1

    3 dni temu


Albumy

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby podarować prezent musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

kwa kwa ;]

Album: plenerek  

Kategoria: przyroda  

widoki

Tym razem nie o kaczkach, ale o żółwiu ;p

 

 Pewien żółw żył sobie spokojnie na wsi. Któregoś dnia kuzynka mieszkająca w mieście zaprosiła go do siebie. Ponieważ żółw bardzo pragnął zobaczyć trochę świata, przyjął zaproszenie. Odległość nie była duża - wynosiła nie więcej niż kilometr, lecz dla żółwia stanowiło to prawdziwą wyprawę.

     Łudził się jednak, że dotrze w miarę prędko i dopiero rankiem wyruszył w drogę. "Idąc pewnym i niezmiennym krokiem - myślał - dojdę na miejsce na pewno jeszcze przed południem. A więc w samą porę, by zasiąść do stołu".

     Wyruszył podśpiewując... Szedł, szedł i szedł...

     Do południa żółw przebył zaledwie kilkaset metrów. Gdy usłyszał dzwon bijący godzinę dwunastą, mruknął ze złością: "Co to za głupi dzwon! Nie minęła jeszcze godzina od czasu, gdy wyszedłem z domu, a ten już wydzwania południe. Ten zegar na pewno jest zepsuty".

     Szedł, szedł...

     Słońce już skryło się za horyzontem, a na niebie zabłysły gwiazdy, lecz żółw nie przebył jeszcze nawet połowy drogi. Zdenerwowany jak nigdy dotąd zaczął pomstować: "Świat nie jest już taki jak kiedyś! Słońce zachodzi szybciej, gwiazdy pojawiają się za wcześnie. Zegary wciąż się psują. A dni są krótsze niż te przepisowe dwadzieścia cztery godziny!"

     I tak złorzecząc pod nosem, podjął dalszą wędrówkę, nieustannie przeklinając drogę, która wydawała mu się kręta i zbyt gęsto porośnięta krzewami.


Zawsze znajdzie się dobry powód,
aby źle myśleć o innych.



Bruno Ferrero

Link do wpisu:

Komentarze

+ dodaj

debitor12
3 miesiące temu

trzech adoratorów i jedna adorowana;)

debitor12: trzech adoratorów i jedna adorowana;)

markowa2
3 miesiące temu

mądra opowiastka

markowa2: mądra opowiastka

kliper25712
3 miesiące temu

nic dodać,nic ująć...samo życie:))

kliper25712: nic dodać,nic ująć...samo życie:))

gerg
3 miesiące temu

"Kwa,kwa" ładna muzyka:)

gerg: "Kwa,kwa" ładna muzyka:)

gerg
3 miesiące temu

Hehehe..:))

gerg: Hehehe..:))

Dodaj komentarz

treść komentarza:

Komentuj

Poleć to zdjęcie znajomym

kwa kwa ;]  :: Tym razem nie o kaczkach, ale o żółwiu ;p
 
 Pewien żółw żył sobie spokojnie na wsi. Któreg

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

 

Ulubione fotoblogi

Kraków 28 maja 2012 Rynek Główny...występy taneczne na scenie pod Ratuszem

ROBERT

Pozostałe (25)

Ostatnie komentarze

Otrzymane|Napisane

Ostatnio odwiedzili


Najnowsza dedykacja

Warszawska panoramka

Pozostałe

Ulubione linki